Fedrek

Fedrek

Różni są ojcowie. Są tacy, którzy zawsze byli. Którzy brali dziecko na barana. Podrzucali – „hop-pa” – pod sam sufit. Uczyli jeździć na rowerze. Mieli pomysły na wyprawy, na które matki reagowały...
Żar

Żar

Pod tym drzewem, które miało białą korę,  było jedyne miejsce gdzie można było schronić się przed słońcem. Chłopiec siedział w jego cieniu i mrużąc oczy próbował przeskoczyć horyzont, który od gorąca rozmywał się galaretowato....
Fenia

Fenia

Alince – za podszept fenomenologiczny…     Pierwszy raz zobaczyłem ją pewnego mglistego poranka na zatłoczonym przystanku, który za moment miał być rozjechany przez rozpędzony samochód i zamienić się...